Uszczelnianie okien taśmą

 

Dom mojego chłopaka na Podlasiu, a dokładniej w Bukowie obok Grajewa jest bardzo stary, budował go jeszcze pradziadek Adriana. Jest pięknym budynkiem z czystej czerwonej cegły, zbudowanym na planie kwadratu. Zawsze lubiłam tego typu budownictwo, ale do czasu, kiedy przyjechałam do mojego chłopaka na wieś zimą. Jak każdy wie, Podlasie jest takim „biegunem zimna” Polski, jest tam zawsze o kilka stopni mniej niż na przykład u mnie, w Borach Tucholskich, 600 kilometrów za zachód od Grajewa.

Okna uszczelnione taśmą

taśma uszczelniająca do okienNiestety, kiedy przodek Adriana budował ten dom nie było nowoczesnych metod ocieplania budynków, dlatego jest on jedynie zbudowany z kilku warstw cegieł, co niestety go nie uszczelnia.Na szczęście, ojciec mojego chłopaka woli robić rzeczy dla innych niż dla siebie, więc kiedy usłyszał, że mam przyjechać w zimnym miesiącu marcu postanowił chociaż trochę ułatwić mi spędzenie tego czasu u nich i sprawić, żeby chociaż w pokoju Adriana było mi ciepło. Dlatego taśma uszczelniająca do okien poszła w ruch. Zaczęło się gorączkowe przygotowanie do mojego przyjazdu. Chociaż ramy okienne musiały zostać ocieplone, aby nie wiało przez nieszczelności. Tata mojego chłopaka zakupił taśmę w sklepie budowlanym w pobliżu dworca i od razu zaczął pracę. Wszystkie szczeliny zostały dokładnie pozaklejane odpowiednimi kawałkami taśmy dociepleniowej.Niestety, tata Adriana, jak to jego tata zabrał się za pracę w ostatniej chwili, więc gdy my wysiedliśmy już na dworcu w Grajewie on nadal siedział i kleił okna taśmą uszczelniającą.

Więc musieliśmy czekać i marznąć na peronie, gdyż budynek dworca jest od dawna zamknięty na cztery spusty. Ale przynajmniej po przyjeździe do mieszkania zaczęło robić mi się ciepło, ponieważ wszystkie szczeliny myły zakryte taśmą uszczelniającą do okien.