Złota biżuteria: zawsze na czasie, zawsze pożądana

Jestem stuprocentową kobietą, pod każdym względem. Uwielbiam, gdy mój mąż otwiera mi drzwi i podaje palto. Bardzo też lubię dostawać kwiaty czy biżuterię. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że widzę wkoło siebie również inne kobiety i gdy jest jakaś szczególna okazja, też je w ten sposób traktuję.

Która kobieta nie lubi złotych bransoletek?

bransoletki ze złotaNie jak mamę, siostrę czy przyjaciółkę – tylko w szczególne dni, są kobietami i dostają ode mnie kobiece prezenty. Może dlatego, że żadna nie jest w związku? Nie jest to istotne, ale wiem jak się ucieszyłam, gdy sama dostałam biżuterię od swojego męża. Postanowiłam w tym w roku dać im bransoletki ze złota. Nie jakieś patelnie czy swetry, ale coś co sprawi przyjemność, większości piękniejszej płci. Znam je dość dobrze i mają podobne gusta. Żadna nie jest uczulona na złoto i każda od czasu do czasu jakąś bransoletkę nosi. Musiałam tylko wybrać wzór i albo udać się do jubilera osobiście albo zamówić coś przez Internet. W obecnych czasach jest tak duży wybór biżuterii, że naprawdę jest w czym wybierać. Pomyślałam o celebrytkach, bo są delikatne i eleganckie. Każda z bliskich mi pań taka jest. Gdy przeglądałam wzory jeszcze w sieci, przemknęło mi przez myśl, żeby sobie też taką bransoletkę zamówić, ale za chwilę spojrzałam na własną i przypomniało mi się, że ja już swoją otrzymałam od ukochanego. Jest najśliczniejsza ze wszystkich i odkąd ją dostałam to jeszcze jej nie ściągnęłam ani razu. Liczyłam, że te złote bransoletki, które teraz zamówię dziewczynom, również im się bardzo spodobają.

Uwielbiam rozpakowywać prezenty i dostawać je też. Nie tylko dawać. Okazało się, że moje panie pomyślały trochę podobnie do mnie. Dostałam piękne perfumy i szal. Mój mąż – jako bardzo typowy mężczyzna – otrzymał wiertarkę. Wszyscy byli zadowoleni, co dawało mi jeszcze więcej radości. I jak tu nie lubić dawania prezentów!